Dziś 20.02.2013
Dzień zaczął się jak każdy,lecz później musiałam wynosić pódła z książkami i moimi rzeczami bo dziś pierwszy dzień remontu nie wiem czemu ale zajęło nam to wynoszenie 3 godziny.Potem jak zwykle wyszłam z psem i dziś nie słyszałam żadnych głosów ale czułam kogoś obecność jak zwykle i pomyśleć że tak jest teraz codziennie.Wróciłam do domu i było strasznie głośno siedziałam sobie jak zwykle przy laptopie i muzyka na fula bo inaczej bym nie wytrzymała z tym wierceniem,na dodatek wystraszyłam się swojego pokoju okropnie wygląda taki pusty i na dodatek po zdjęciu moich plakatów zdjęć kotów i psów i różnych tam moich ozdóbek wystraszyłam się koloru ścian bo były bardzo zabrudzone ale ok ja już tak mam heh,wiecie że ja remont mam przed przeprowadzką dobre heh będę mieć swój pokój nareszcie ..... mieszkanie z siostrą nic fajnego jak miała ochotę poskakać na łóżku to prawie mi góra na głowę spadła nie no ta moja siostra to potwór.
Potem usiadłam sobie przy laptopie i tak sobie dalej kontynuowałam słuchanie muzyki.
I jak zwykle marzyłam o Justinie tak tak jestem belieber od 6 lat jeszcze jak Justin miał tylko covery na you tube,więc tak znów o nim marzyłam w moich myślach dziś był Justin który mnie przytula bo jestem jego dziewczyną tak wiem że to głupie ale ja mam takie właśnie marzenia.Wiecie czemu jeszcze żyje?? Dlatego że kocham Justina całym sercem nikogo tak nie pokocham jak jego zależy mi żeby mnie poznał i pokochał .Dla niego jeszcze żyje on daje mi siłę by walczyć by wiedzieć że warto żyć że jeszcze na tym świecie jest człowiek który nas zrozumie.
Tak tak właśnie jak by nie Jus mnie już by tu nie było ,wiem że mam szczęście że mi mama kupiła bilet na koncert w Łodzi i to ten jeszcze M&G bardzo się z tego cieszę ale czy to zmieni moje życie zastanawiam się nad tym cały czas.A wracając do rzeczy jest 16.15 więc jeszcze nie koniec dnia napisze wam co się wydarzyło od tej godziny później na razie nic ciekawego kończę papa do 22.00.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz